Seksualność i jej przejawy, a Pismo Święte i nauka 

Pismo święte mówi trochę na temat ludzkiej seksualności. Pytanie co mówi, co na to nauka i kościół. Po pierwsze już w Starym Testamencie czytamy, że Bóg dał nam nakaz rozmnażania się i czynienia sobie ziemi poddaną. Nakaz rozmnażania, czyli współżycia otwartego na przyjęcie nowego życia. Krócej prokreacji. Jednak należy pamiętać, o czym naucza też kościół, że celem współżycia jest nie tylko prokreacja i nie zawsze o nią li tylko musi chodzić. Chodzi też o wzajemne zaspokojenie swoich potrzeb w sposób godny i z szacunkiem dla drugiej osoby. W ten sposób okazujemy sobie nawzajem zaufanie, budujemy relację, umacniamy ją, a także według badań naukowych wzmacnia naszą odporność na różne choroby. Co zatem mówi nam nauka. Po pierwsze, że współżycie przynosi korzyści natury zdrowotnej oraz psychologicznej. Redukuje stres i poprawia nasz nastrój dzięki uwalnianiu endorfin i oksytocyny. Ponadto wzmacnia więź i intymność związku, poprawia sen, zwiększa odporność organizmu na infekcje gdyż zwiększa przeciwciała (zwiększa poziom przeciwciał IgA), poprawia kondycję organizmu. Może także poprawić samoocenę i ogólne samopoczucie. Działa pozytywnie na układ krążenia oraz może pomóc obniżyć ciśnienie krwi, może poprawiać nasze funkcje poznawcze. Endorfiny mają naturalne działanie przeciwbólowe. Wytwarzają się hormony, jak DHEA, wpływające na naszą młodość i energię. Aktywuje mięśnie dna miednicy. A regularność sprzyja dobrej kondycji i wydłuża nasze życie. Oczywiście aby uzyskać te wszystkie pozytywne efekty współżycie musi być oparte na wzajemnej zgodzie, bezpieczeństwie i świadomości, a także odpowiedzialności za nie i ewentualne konsekwencje. Dodatkowo musi ono zachodzić między osobami zdrowymi i należy pamiętać o profilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową. Warto tutaj dodać, że w tej profilaktyce kościół dopuszcza używanie prezerwatywy w ramach stosunku, jednak przede wszystkim ważna jest tutaj stałość i wierność partnerowi (nie zmienianie partnerów, co chwila, nie sex bez zobowiązań, nie skakaniu z kwiatka na kwiatek). 

Oczywiście mówimy o normalnym współżyciu między mężczyzną, a kobietą, czy też kobietą, a mężczyzna. Współżyciu w taki sposób, w jaki może dość do poczęcia. Musimy przy tym pamiętać o godności drugiej osoby, szanować jej granice, słuchać tego co do nas mówi i nie zmuszać drugiej strony do współżycia. Ma ono się odbywać w sposób godny, zgodny, gdzie obie strony tego chcą w taki, a nie inny sposób – gdyż współżycie to nie tylko penetracja, ale także wspólne pieszczoty, pocałunki… 

Biblia zdecydowanie sprzeciwia się homoseksualizmowi. Sprzeciwia się także dokonywaniu gwałtów, współżyciu pod przymusem, kazirodztwu. Rozdział 19 księgi rodzaju sprzeciwia się i piętnuje wyraźnie wymuszony seks analny, w którym jeden mężczyzna homoseksualnie gwałci analnie drugiego mężczyznę. Dalej sprzeciw przeciwko homoseksualności mamy w księdze kapłańskiej 18,22 i 20,13 gdzie czytamy: „nie będziesz obcował z mężczyzną tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” oraz „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z meżczyzną, tak jak obcuje się z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, ich krew spadnie na nich”. Podobnie wypowiada się Nowy Testament w pierwszym liście do koryntian (1Kor 6,9) gdzie czytamy: „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą Królestwa Bożego? Nie łudźcie się! […] ani mężczyźni współżyjący ze sobą […] nie odziedziczą Królestwa Bożego. 

Podobnie Biblia zakazuje współżycia ze zwierzętami, z rodzeństwem i najbliższą rodziną, a nawet piętnuje samo oglądanie nagości siostry przez brata czyni to w dalszych lub wcześniejszych fragmentach Pisma Świętego przytoczonych powyżej. Za powyższe grozi ta sama kara co za homoseksualizm. Wszelkie kazirodztwo jest z nim zrównane, nawet jeśli nie dochodzi do samego aktu seksualnego, wystarczy tutaj oglądanie już swojej nagości w najbliższej rodzinie. 

Sporo pytań też jest o seks analny i oralny. Biblia tutaj wprost się nie wypowiada. Mamy nakaz szanowania ciała i dbania o nie gdyż jest ono Świątynią Ducha Świętego. Nie ma jednak tak jednoznacznego potępienia tego rodzaju zbliżeń jak homoseksualizmu czy kazirodztwa czy też zoofilii. Musimy jednak pamiętać, że oboje małżonków musi chcieć tego samo, godzić się na to i może w każdej chwili każde z nich powiedzieć stop – dla mnie to za dużo, tego nie chcę. Ponadto seks analny i oralny jest niemile widziany przez kościół nawet w małżeństwie. Można to wnioskować z wypowiedzi traktujących o sensie seksualności. Tak czytamy w instrukcji Kongregacji Nauki i Wiary Persona humana, że „bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie władz seksualnych poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości. W takich przypadkach brakuje bowiem relacji seksualnej wymaganej przez porządek moralny, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddania się sobie i przekazywania ludzkiego życia. Do tej prawidłowej relacji należy odnieść ocenę wszelkiej świadomiej i dobrowolnej aktywności seksualnej” (9). Zatem tylko pełny stosunek małżeński jest moralny. Tradycja obecna w Kościele surowo obchodziła się z oralnymi i analnymi pieszczotami. Św. Tomasz z Akwinu w jednym i drugim widział grzech przeciwko naturze. Ponadto np. na początku XX w. w niektórych hiszpańskich prowincjach tzw. Onanizm małżeński był traktowany tak samo jak dziś aborcja, a na małżonków automatycznie spadała ekskomunika, której zdjęcie było zarezerwowane dla biskupa. Po stronie tejże tradycji i kościoła stoi także nauka. Do najpoważniejszych skutków ubocznych i konsekwencji seksu analnego nauka zalicza: zakażenia bakteryjne, w tym Escherichia Coli, infekcje wirusowe w tym HIV i HPV, uszkodzenie naczyń krwionośnych odbytu, ropnie szczeliny odbytu, osłabienie sprawności zwieracza, nietrzymanie kału, perforację jelit, uszkodzenie błony śluzowej odbytu. Za pośrednictwem seksu oralnego narażamy się na ryzyko: zakażenia wirusem HIV, żółtaczki, zapalenia wątroby typu A i B, brodawczaka ludzkiego, kiłą, chlamydią. Opryszczka może pojawić się w okolicach jamy istnej jak i intymnych. Ponadto są badania naukowe, że zwiększa on ryzyko chorób nowotowlrych gardła i przełyku. Praktykowanie więc seksu analnego i oralnego sprzeciwia się dbałości o swoje ciało, które jest świątynią Ducha Świętego. 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

ten × 1 =
Powered by MathCaptcha

Przewijanie do góry