Święta Rodzina – Józef

Święta rodzina jak się za chwilę okaże może być kolejnym kontrowersyjnym tematem. Dziś skupimy się na Józefie. Przykładzie ojca, głowy rodziny, prawdziwego człowieka, pracującego. Jak wszyscy wiemy był on cieślą i ten zawód przekazał swoim dzieciom. Troszczył się o Maryję i wykazał się względem niej dużą wyrozumiałością. 

Gdy był jeszcze narzeczonym Maryli ta stała się brzemienną, czyli zaszła w ciążę. Przy czym Józef jeszcze nie zdążył się do niej zbliżyć, czyli miał pewność, że to nie jego dziecko. Objawił mu się Anioł i wskazał, że nie ma jej oddalać tylko poślubić, gdyż dziecko poczuło się z Ducha Świętego i ma być spokojny o jej wierność. Józef po tymże objawieniu, zrobił jak mu polecono i ożenił się z Maryją. 

Trzeba tu też wskazać po krótce na kontekst historyczny. Rodziny były patriarchalne. Zaś kobiecie, która dopuściła się nierządu groziło ukamienowanie. Oczywiście współżycie przed ślubem było surowo zakazane i zaliczało się do kategorii nierządu. Gdy więc Maryja zaszła w ciążę było to dla niej bardzo niebezpiecznie, biorąc pod uwagę, że była wtedy panną. 

Józef żeniąc się z Maryją uratował ją i małego Jezusa przed trudami ówczesnego świata i być może przed śmiercią i to okrutną śmiercią. Zwróćmy tu uwagę, że pomimo, że się z nią ożenił, to Maryja i tak została odesłana do swojej kuzynki będąc w ciąży dla jej bezpieczeństwa i bezpieczeństwa nienarodzonego jeszcze dziecka. 

Wróćmy do Józefa. Wypełnił on wolę Bożę i przygarnął Maryję, ożenił się z nią, okazał swoje miłosierdzie i współczucie dla niej. Później wykazywał się troską o żonę i dzieci. Zastanówmy się też nad Bogiem w tej relacji. Bóg o sobie w Piśmie Świętym mówi, że jest miłością (J 4,16) i miłością darzy ludzi, chce żebyśmy byli szczęśliwi. Karze zaś za brak miłości. U Jana w rozdziale 4 czytamy, że kto nie miłuje nie zna Boga, bo Bóg jest miłością (J 4,8). Ponadto Bóg dał nam przykazanie, abyśmy byli płodni i się rozmnażali (Rdz 1,28). Jak wiemy Nowy Testament jest rozwinięciem Starego Testamentu i z niego wynika. Nie możemy przekreślać tego co pisze w ST. 

Konkludujmy dalej, jak Bóg, który jest Miłością i dał nam nakaz rozmnażania się mógł skazać Józefa na celibat – bo do tego sprowadza się dzisiejsze nauczanie kościoła o nim tj. o Józefie. Jak mógł zabronić mu posiadania własnych dzieci, które są niewątpliwym skarbem i wypełnieniem woli Bożej? To jak jest przedstawiana święta rodzina jest jej wypaczeniem. Bardziej należało by przyjąć, że Józef nie zbliżał się do Maryi do czasu, aż ona urodziła Jezusa. Następnie po połogu raczej jak każda normalna rodzina Maryja i Józef współżyli. 

Zresztą można tutaj także wspomnieć, że wg. nauczania kościoła małżeństwo niedopełnione, a więc takie w którym nie doszło do współżycia miedzy mężczyzną i kobietą jest nieważne. Nie można zakładać i stawiać za wzór rodziny, która tak na prawdę nią nie jest, bo związek jest nieważny. Należy raczej domniemywać, że młodzi ludzi, którymi bez wątpienia byli po ślubie Maryja i Józef skonsumowali swój związek tylko po porodzie Maryi. Dalej należy zwrócić uwagę, że w Biblii pisze, że Jezus miał braci i siostry – dlaczego nie traktować tego wprost tylko doszukiwać dalszej interpretacji. Jest to nie logiczne. 

Dlaczego Bóg będący miłością, chcący naszego szczęścia i spełnienia, który stworzył nas jako istoty seksualne miałby całkowicie tego wymiaru seksualnego pozbawić Józefa. Miałby go karać za wypełnienie Jego woli, tzn. woli Boga (którą też jest nakaz rozmnażania się czyli sam sobie by Bóg miał przeczyć) polegającej na przyjęciu Maryi pomimo jej ciąży. To jest po prostu nie logiczne.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 48 = fifty one
Powered by MathCaptcha

Przewijanie do góry